poniedziałek, 22 lipca 2013

Moja mea culpa

No i dostało mi się za wypisywanie herezji o nowym telefonie. Od wczoraj mam z nim same problemy. Ponieważ nie obsługuje standardowej karty sim, najpierw kombinowałam jak przenieść do niego numery ze starej karty. Kiedy już mi się udało i chciałam do niego włożyć nową kartę, którą przysłał mi operator, okazało się, że zamiast micro sim dostałam nano sim (sic!). Niestety, przekonana, że karta jest dobra, zdążyłam już włożyć ją do slota, gdzie utknęła na amen. Dziś czeka mnie wycieczka do punktu obsługi, gdzie mam nadzieję wydłubią mi kartę i wymienią na odpowiednią. Pewnie za odpowiednią opłatą. A sam telefon jest duży i dość ciężki. Trzeba było najpierw wybrać się do sklepu i pomacać. Mam za swoje.